Po co w końcu ten papier

Dyplom ukończenia studiów

Dyplom ukończenia studiów

Ostatnio jeden z naszych kolegów na uczelni, po 3 latach studiowania powiedział dość. Powiedzmy, że nagle mu się odechciało. Od tego momentu zadaję sobie 2 pytania: „Co on ma w głowie?” i „A może jednak zrobił dobrze?”. Pierwsze pytanie wydawałoby się naturalne, bo co w głowie ma człowiek, który przez 3 lata chodzi na uczelnię, płaci za wpisy warunkowe, stresuje się przed egzaminami i powiem szczerze jako student, niewiele z tego wszystkiego wynosi, bo tak naprawdę zaczynamy się uczyć dopiero idąc do pracy. Studia mają nas tylko przygotować do tego kolejnego poziomu w życiu. Ale drugie? Niektórzy powiedzą, co ja mam w głowie skoro nad tym się zastanawiam, ale spójrzcie na to z mojej strony. Mam znajomych, którzy idą na studia i zapytani o to: „czemu wybrałeś/aś właśnie ten kierunek?” odpowiadają „sam nie wiem”, „bo tutaj się dostałam”, „a o co Ci chodzi?”. W takich momentach właśnie zastanawiam się czy oni nie tracą czasu na zdobycie papierka, który tak naprawdę do niczego im się nie przyda. Ja ich nie widzę na stanowisku związanym z kierunkiem ich studiów, ale co najważniejsze oni sami siebie nie widzą na takim stanowisku „tata mi załatwi miejsce w swojej firmie”, „nie interesuje mnie to i nie chcę na pewno się tym zajmować w przyszłości”. Ja jestem pewien kim chcę być i dążyłem do tego już od 14 roku życia, dlatego uważam, że uzasadnione jest zdobycie przeze mnie tego papierka, który mam nadzieję otworzy mi pewne drzwi w drodze do mojej kariery. Ale czy oni wszyscy, którzy chodzą bezmyślnie na te studia nie powinni powiedzieć sobie STOP jak mój dawny kolega, bo tak naprawdę marnują swój czas na zdobycie czegoś co im i tak się do niczego nie przyda? Jest to pytanie, które każdy sam sobie powinien postawić. Ja wierzę, że nie bez powodu chodzę na studia i że w końcu przyda mi się to co z nich wyciągnę.

Brak pomysłu- jak pójść dalej

Brak pomysłu

Brak pomysłu

Czasem siedzę nad różnymi projektami i zastanawiam się nad tym jak ruszyć dalej, albo wręcz jak w ogóle zacząć. Brak pomysłu, niektórzy powiedzieliby brak weny czy też inspiracji jest czymś nie do zniesienia. Ja wtedy próbuję zastanowić się nad czym myślałem wieczorem przed położeniem się spać, co widziałem w drodze do pracy, podchodzę do okna oglądając ludzi na ulicy, czytam wiadomości na Internecie szukając właśnie tego pomysłu, inspiracji, wertuję listę książek, które ostatnio przeczytałem i szukam ciekawego wątku, który mógłbym wykorzystać. W takich momentach zastanawiam się czemu świat jest taki jaki jest, ja wiem że pomysł w końcu nadejdzie, ale czy np. mój kolega z podstawówki, który miał zawsze naciągane 3, czy on jest w stanie czerpać inspirację z otaczającego go świata? Czy każdy człowiek jest w stanie w końcu znaleźć tą wenę? Chcę wierzyć że tak właśnie jest, ale wtedy widzę ludzi, którzy pracują kopiąc doły. Czy do tego potrzebna jest kreatywność? Przychodzi kierownik i mówi kop tu i tu. Zrób wylewkę tu i tam. Ludzie Ci sądzę, że nie mają zbytnich podstaw do rozwoju intelektualnego. Tylko nasuwa się od razu kolejne pytanie. Czy oni w ogóle chcą się rozwijać? Pewnie jakiś odsetek z nich traktuje swoją pracę jako tymczasowe miejsce zatrudnienia, ale nie o nich tutaj mowa. Ciekawi mnie tylko czy to zwykłe lenistwo czy też ograniczenie intelektualne nałożone na pewne partie mózgu sprawia, że ludzie dzielą się na mądrych i robotników.

Brakujące elementy kodu

Kawałek kodu php

Kawałek kodu php

Kod pisane w jakimkolwiek języku programowania zazwyczaj ma pewne braki. Najczęstsze i najbardziej oczywiste popełniają młodzi programiści, którzy tak naprawdę zaczynają pracę w zawodzie. Kod jak wiadomo nie jest prostą sprawą. Czasem potrafi sprawić mnóstwo problemów. Programiści starają się jak mogą aby unikać brakujących linijek bądź braków wewnątrz klas czy też funkcji. Nie jest to jednak łatwe. Błędy takie naprawdę łatwo popełnić. Chodzi o to, że nikt nie jest doskonały i każdy może tutaj coś popsuć. Jednak ważnym jest aby się nie poddawać i walczyć z przeciwnościami losu. Najczęstsze braki wśród młodych programistów to brak w głównej mierze ogarnięcia pewnych spraw i duży nieład w tym co robią. Są bowiem świeżakami, i to w sumie jest normalne. Taka kolej rzeczy. Z czasem napewno zaczną bardziej dbać o to co piszą, będą widzieć jakie błędy popełniali wcześniej i sami się na nich będą uczyć. Jest to bardzo dobra metoda nauki programowania. Tak właśnie zaczyna większość młodych programistów.