O co z tym chodzi?

Pomysł umiera ostatni
Kilka dni temu po spotkaniu z jednym z klientów przyszła mi taka myśl. Zastanawiałem się nad nią dosyć długo. Mieliśmy przygotować ciekawą kampanię internetową, którą później można by ewentualnie wykorzystać w telewizji. Pomysł był naprawdę rewelacyjny, jednak właścicielowi się nie spodobał. I nie mam pojęcia dlaczego. Oferta była dosyć kontrowersyjna i dwuznaczna. Z pewnością wyróżniała się z jakże dużego, szarego tłumu tych codziennych reklam, na które większość osób nawet nie zwraca uwagi. Aby się wyróżnić trzeba mieć naprawdę kreatywny pomysł na samego siebie. To co nudne z pewnością nie ma szans się przyjąć. Dlatego bardzo staraliśmy się wytłumaczyć właścicielowi koncepcję naszego pomysłu. Jednak nie był on do końca przekonany pomysłem. I tutaj nasuwa się pytanie… Dlaczego większość firm idzie w tą szarość codzienną, zamiast zapragnąć się wyróżnić z tłumu? Przecież być takim jak inni w niczym nam nie pomoże. Nie pozwoli nam się pokazać.